Słoneczna Mapa Ciała - z nr. 03/2009
![]() |
Tęsknimy za słońcem.
W naszym klimacie mamy go
tak mało i pomimo ciągłych
ostrzeżeń dermatologów
z nadzieją obserwujemy
niebo podczas wakacyjnych
dni. Może wreszcie...
|
Przedsłoneczny remanentNa powierzchni naszej skóry każdego roku przybywa coraz więcej zmarszczek oraz przebarwień. To nieuchronny proces, który możemy w pewnym stopniu spowolnić lub przyspieszyć. Zależny jest od wielu czynników: genetycznych, środowiskowych, zdrowotnych. Łączy się ze stylem życia, dietą, stresem jak również odpowiednią ochroną i pielęgnacją.
Każdego roku przed ekspozycją na słońce powinniśmy zrobić pewnego rodzaju „remanent” na swoim ciele. Sprawdzić wszelkiego rodzaju znamiona, przebarwienia i plamy pigmentacyjne oraz rozszerzone lub popękane naczynia krwionośne. To obszary szczególnej troski, wymagające zastosowania specyficznych, indywidualnie dobranych preparatów.
Znamiona, szczególnie dysplastyczne oraz te o ciemnym zabarwieniu nie powinny być w ogóle naświetlane. Przykrywamy je odzieżą, a w wyjątkowych okolicznościach możemy zastosować specjalne plasterki ochronne, które naklejamy bezpośrednio na skórę.
Przebarwienia również najlepiej zabezpieczyć jasną, naturalną tkaniną (chustką, opaską) przed dostępem promieni UV. Jeśli to niemożliwe, wówczas konieczna jest ochrona plam pigmantacyjnych specjalnym preparatem z filtrem mineralnym (z dodatkiem tlenku cynku lub dwutlenku tytanu), który ma właściwości odbijania promieni słonecznych. Produkty te najczęściej mają konsystencję gęstej pasty, dlatego tylko bardziej odważne osoby decydują się na ich aplikację np. na twarzy. Jest to jednak jeden z najskuteczniejszych sposobów ochrony przed powstawaniem przebarwień posłonecznych.
Również bardzo niekorzystne jest nasłonecznianie miejsc z rozszerzonymi naczyniami krwionośnymi. Zarówno wysoka temperatura jak i promienie UV negatywnie wpływają na ich stan.
Osoby z żylakami, teleangiektazjami, plamami i znamionami powinny zabezpieczać się przed słońcem w specjalny sposób, wybierając miejsca zacienione lub chroniąc się pod parasolem czy kapeluszem z okazałym rondem. Jeśli jednak wypoczywamy siedząc na piasku, pamiętajmy, że parasol zatrzymuje tylko 60 procent promieni słonecznych, a reszta dociera do naszej skóry jako promienie odbite od piasku. Dlatego preparaty ochronne z filtrami słonecznymi to kosmetyki niezbędne latem w każdej szerokości geograficznej.
Świadoma aplikacjaNa ogół doskonale zdajemy sobie sprawę, że przed wyjściem na słońce niezbędne jest stosowanie preparatów zabezpieczających, ale bardzo często nie przywiązujemy wagi do rodzaju produktu, a tym bardziej do sposobu jego aplikacji.
Należy pamiętać, że promienie słoneczne mają zdolność zarówno przenikania, jak też odbijania się od różnego rodzaju powierzchni.
Najistotniejsze jest więc wybranie odpowiednich preparatów z filtrami UV. Na rynku jest ich multum. W postaci kremów, pianek, żeli, olejków. Są produkty przed, w trakcie i po opalaniu. Dla dzieci, kobiet, mężczyzn. Dla cery suchej, mieszanej i tłustej. Do ust i do włosów.
Są też produkty zabezpieczające dekolt – miejsce specjalnej troski kobiet, zwane „trójkątem bermudzkim” z uwagi na swą w y j ą t k o w ą podatność na przebarwienia, degenerację kolagenu i elastyny, a przejawiające się utratą jędrności i powstawaniem charakterystycznej „kratki” na dekolcie, czyli zniszczonych włókien podporowych skóry.
Warto jest indywidualnie dobierać specyfiki do własnych potrzeb. Ale czy kierować się tylko wartością faktora SPF , bez względu na rodzaj emulsji i tego czy jest ona zmywalna czy wodoodporna? A co z dozowaniem preparatu?
Aby wyjaśnić te wątpliwości należy wiedzieć, w jaki sposób producenci oznaczają SPF – wyjaśnia dr farmacji Piotr Koziej. Przy oznaczaniu tego współczynnika w badanym preparacie aplikuje się 2 miligramy produktu na 2 cm2 powierzchni skóry. Oznacza to, że w celu prawidłowego zabezpieczenia powierzchni całego ciała (czyli ok. 1,8 m2) przed promieniowaniem UV należy jednorazowo nałożyć na skórę ok. 36 gramów preparatu, każdorazowo uzupełniając jego aplikację po kąpieli, o ile produkt nie należy do grupy wodoodpornych.
W przypadku oliwek do opalania lub preparatów wodoodpornych, aplikację możemy powtórzyć po kolejnej kąpieli. Rzecz jasna ważne jest jak długo przebywamy w wodzie, czy jest to woda morska czy słodka oraz jak dynamicznie korzystamy z kąpieli.
Powinniśmy więc zaopatrzyć się przed wyjazdem w wystarczającą ilość preparatu i dozować go odpowiednio. Ale nie tylko ilość, wodoodporność oraz konsystencja preparatu jest ważna. Następnym i chyba najważniejszym elementem bezpiecznego opalania jest dobór właściwego faktora ochronnego w zależności od fototypu skóry oraz docelowego miejsca wyjazdu.
FOTOTYPY SKÓRY
| FOTOTYP | Reakcja na słońce | Opalanie | Współczynnik |
| I | zawsze oparzenia | nigdy się nie opala | 6 |
| II | częste poparzenia | trudno się opala, uzyskując lekką opaleniznę | 5 |
| III | sporadyczne poparzenia | stopniowe opalanie | 4 - dzieci 3 - dorośli |
| IV | rzadko poparzenia | łatwość opalania | 2 |
| V | rzadko poparzenia | szybka i głęboka opalenizna | 1 |
Wartość tego współczynnika znajdziemy na stronie internetowej Brytyjskiego Instytutu Meteorologicznego – www.met-office.gov.uk zaznaczając miejsce naszego urlopu i sprawdzając wartość współczynnika SED.
Np. jeśli zdecydowaliśmy się spędzić urlop w lipcu, na Krecie, to wartość SED dla tej wyspy, w tym czasie wynosi 60. Potrzebny nam faktor wyliczymy według następującego wzoru:
SFP = (SED x 0,5)/2 x K
gdzie K jest współczynnikiem zależnym od fototypu naszej skóry.
Jeśli mamy fototyp III (współczynnik K =3) na wyjazd na Kretę potrzebować będziemy preparatu o faktorze 45:
SFP = (60 x 0,5)/2 x 3 = 45
Liczymy na to, że kosmetyczki podzielą się tą wiedzą ze swymi klientami, dostosowując rady do ich fototypu i stanu zdrowia.

Lawendowa przygoda dla zdrowia i urody

